Katarzyna Nałęcz

Katarzyna Nałęcz

Co zdecydowało, że zaczął się Pani zajmować HR-em?

W pewnej części preferencje, w znaczniejszej – przypadek. Na rynek pracy wchodziłam w okresie, gdy po pęknięciu „bańki Internetowej” rynek pracy był trudny nawet w Warszawie. Wzięłam udział w konkursie dotyczącym stażu w jednej z dużych firm branży FMCG i napisałam o tym doświadczeniu w moim CV. W agencji rekrutacyjnej, w której prowadziłam rozmowy na temat innego stanowiska, ten element w moim CVzostał wychwycony i otrzymałam propozycję pracy jako rekruterka.

Czy był jakiś moment przełomowy w Pani karierze zawodowej?

Były dwa takie momenty. Polska firma rekrutacyjna, w której pracowałam, była doskonałym miejscem do zdobycia pierwszych doświadczeń zawodowych, ale po niecałych dwóch latach nadszedł czas na nowe wyzwanie. Rozpoczęłam aktywne poszukiwanie pracy i po niedługim czasie rozpoczęłam przygodę z Cisco, która trwa do dzisiaj. Drugim momentem przełomowym było rozszerzenie swojego zakresu obowiązków w Cisco – z obszaru rekrutacyjnego do szerokiego spektrum działań HR.

Czym, według Pani, powinien charakteryzować się dobry dyrektor personalny?

Dobry Dyrektor Personalny powinien rozumieć biznes, w którym pracuje i uczynić swój głos słyszalnym w kontekście wszelkich decyzji strategicznych dla firmy. Powinien charakteryzować się kompetencją, być partnerem dla biznesu oraz dostrzegać szeroką perspektywę przy podejmowaniu decyzji.

Jaki był najciekawszy projekt HR, w którym Pani uczestniczyła?

Takich projektów było bardzo wiele; jednym z ciekawszych, które ostatnio prowadzę jest projekt, w ramach którego organizowane są spotkania dla managerów przy „okrągłym stole”, podczas których mogą dyskutować o wyzwaniach, z którymi się na codzień spotykają, uczyć się od siebie oraz nabywać nowych umiejętności.

Cisco prowadzi rekrutacje na szeroką skalę. Czy uważa Pani, że polskie uczelnie dobrze przygotowują absolwentów do wejścia na rynek pracy?

Cisco w znacznej mierze rekrutuje do pracy osoby już z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym, które ewentualne niedobory edukacyjne kompensują doświadczeniem. Mamy też oczywiście programy dla stażystów i praktykantów – i tu nie możemy narzekać na kwalifikacje i umiejętności kandydatów. Wiele osób, z którymi się spotykamy, jest doskonale wykształcona, jak również bardzo kreatywna i pełna zapału w nabywaniu nowych doświadczeń.

Jaka jest Pani definicja „diversity management”? Co jest najważniejsze w zarządzaniu różnorodnym zespołem?

Najważniejsze w zarządzaniu różnorodnym zespołem jest takie zidentyfikowanie mocnych stron pracowników, aby przydzielać im zadania umożliwiające rozwój. Przede wszystkim – swoich pracowników należy dobrze poznać – zobaczyć, do czego mają predyspozycje i jakiego rodzaju zadania nie sprawiają im trudności.

Jakie trendy w HR uznaje Pani za najbardziej perspektywiczne?

Z pewnością interesującym kierunkiem jest rezygnacja z formalnych ocen pracowniczych i stopniowe doprowadzanie do stanu, w którym rozmowa na temat wyników pracy i obszarów rozwoju ma miejsce regularnie, niejako „wchodzi w krew”, a nie odbywa się sporadycznie, raz czy też dwa do roku. Bardzo ciekawe jest również wszystko, co dzieje się obecnie w obszarze benefitów – pracodawcy muszą nieustannie dostosowywać to, co oferują do wymogów i potrzeb współczesnych pracowników.

Co poradziłaby Pani adeptom zawodu HR-owca?

Kluczem do sukcesu w tej profesji jest bliska współpraca z klientami biznesowymi i dobre zrozumienie tego, na jakim modelu biznesowym firma opiera swoją działalność. Warto pogłębiać wiedzę w tym obszarze, nawiązywać kontakty i rozmawiać – to pomoże w lepszym wykonywaniu obowiązków. Najgorsze, z czym możemy mieć do czynienia to HR-owa „sztuka dla sztuki”, w oderwaniu od potrzeb konkretnej firmy.

HR to wspaniała profesja, przed którą jednak stoją, jak i przed innymi rolami liderskim wysokie wymagania w kontekście rzetelności i wiarygodności. Dobry HR-owiec powinien cieszyć się zaufaniem pracowników i firmy – i poprzez swoje działania taką markę warto budować sobie od początku.

Wybitny człowiek, którego jednak nie chciałabym zatrudnić, to…

Nie każdy wybitny człowiek chce pracować i nadaje się do pracy w dużej firmie. W chwili obecnej nikt konkretny nie przychodzi mi do głowy, aczkolwiek pytanie jest bardzo interesujące. Obiecuję pomyśleć o nim na przyszłość.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco
z newsami
ze świata HR

OSTATNIO DODANE
SOCIAL HR CORNER