Urlop rodzicielski: ojcowie korzystają z nich chętniej, ale nierówności nadal są widoczne

Urlop rodzicielski: ojcowie korzystają z nich chętniej, ale nierówności nadal są widoczne

Urlop rodzicielski – już blisko 24% ojców skorzystało w 2025 roku z niego, podczas gdy jeszcze dwa lata wcześniej było to zaledwie 7%. Jednocześnie spada liczba mężczyzn korzystających z urlopu ojcowskiego, mimo że jest w pełni płatny. Wciąż jednak to kobiety ponoszą największe konsekwencje rodzicielstwa – po urodzeniu dziecka ich aktywność zawodowa spada do ok. 77%, podczas gdy wśród ojców rośnie i sięga nawet 96% (w przypadku mężczyzn z dziećmi do 6. roku życia).

Różnice te widać także w finansach. Według danych ZUS przeciętna emerytura kobiet wynosi ok. 3208 zł, podczas gdy mężczyzn ponad 4674 zł, co oznacza lukę przekraczającą 1400 zł miesięcznie.

Wprowadzenie dyrektywy work-life balance uruchomiło realną zmianę społeczną. Liczba ojców korzystających z urlopów rodzicielskich wzrosła z kilku do kilkunastu procent, a w 2025 roku osiągnęła poziom blisko 24%. To postęp, ale jednocześnie sygnał, że potencjał tego rozwiązania wciąż nie jest w pełni wykorzystywany. Szczególnie że równolegle spada liczba mężczyzn korzystających z urlopu ojcowskiego, mimo jego pełnej odpłatności.

Dane pokazują, że konsekwencje opieki nad dziećmi nadal w największym stopniu obciążają kobiety.

Wśród osób bez dzieci aktywność zawodowa kobiet i mężczyzn jest zbliżona i wynosi odpowiednio 86% i 88%, ale przy dzieciach do 6. roku życia spada do 77% w przypadku kobiet, podczas gdy u mężczyzn rośnie do 96%. Różnice widać także w finansach. Z danych ZUS wynika, że przeciętna emerytura kobiet wynosi ok. 3208 zł, podczas gdy mężczyzn ponad 4674 zł, co oznacza lukę przekraczającą 1400 zł miesięcznie.

Urlop rodzicielski: zmiana zaczyna się nie tylko od decyzji ojców, ale też odwagi organizacji

Choć większość Polaków deklaruje poparcie dla partnerskiego modelu rodziny, w którym oboje rodzice dzielą się obowiązkami, praktyka często wygląda inaczej. W badaniu CBOS 58% respondentów wskazywało taki model jako preferowany, jednak dane dotyczące rynku pracy i opieki nad dziećmi pokazują, że to nadal kobiety w większym stopniu przejmują odpowiedzialność za życie rodzinne. Zmiana coraz częściej zaczyna się od decyzji ojców, którzy chcą być realnie obecni w życiu swoich dzieci.

– Decyzja o urlopie rodzicielskim to dziś coś więcej niż kwestia prywatna. To też sygnał dla pracodawcy i zespołu, jak rozumiemy rolę pracy w naszym życiu. Coraz więcej kandydatów mówi wprost, że nie chce wybierać między karierą a rodziną – mówi Łukasz Dominiak, rekruter w Devire, który po godzinach jest też twórcą profilu o rodzicielstwie „Who’s Your Daddy” oraz ambasadorem fundacji Share The Care.
Z jego perspektywy widać, że zmienia się sposób myślenia o pracy i zaangażowaniu.

– Jeśli ojciec przebywa sam z dzieckiem i korzysta z urlopu, to bardzo zmienia się też jego perspektywa. To nie jest „przerwa w pracy”, tylko realne doświadczenie, które buduje relacje i uczy odpowiedzialności, oraz zmienia też myślenie o tym jak wyglądają obowiązki w domu związane z zajmowaniem się dzieckiem gdzie de facto jest to praca, jak każda inna. Widzę, że pracodawcy zaczynają to rozumieć, ale oprócz napisów na ścianach i wzniosłych haseł, musi za tym iść realny przykład, zwłaszcza od kadry managerskiej – dodaje. Wtedy, rzeczywiście ośmieli to innych, bo będą widzieli, że to po prostu normalne i nikt nie będzie na nich krzywo patrzył w pracy.

Jednocześnie, jak podkreśla, bez zmiany po stronie organizacji ten trend nie przyspieszy.

– Jeśli firmy naprawdę chcą przyciągać i utrzymywać talenty, muszą stworzyć środowisko, w którym korzystanie z urlopów rodzicielskich przez ojców jest normalne, a nie traktowane jako wyjątek czy ryzyko – podsumowuje Łukasz Dominiak z Devire.

Islandia daje przykład

Doświadczenia krajów skandynawskich pokazują, że kluczowe znaczenie ma nie tylko samo wprowadzenie urlopów rodzicielskich, ale także ich konstrukcja, w tym zasada, że część urlopu jest zarezerwowana wyłącznie dla ojca i przepada, jeśli nie zostanie przez niego wykorzystana. W Islandii z urlopów rodzicielskich korzysta już około 80–90% mężczyzn, a podobne wskaźniki obserwowane są w Norwegii i Szwecji, gdzie udział ojców w urlopach przekracza 70%.

Efekt tych rozwiązań odbija się też na rynku pracy. W krajach nordyckich wskaźnik aktywności zawodowej kobiet należy do najwyższych w Europie i przekracza 75%, podczas gdy średnia dla Unii Europejskiej wynosi ok. 70%. Jednocześnie luka zatrudnienia między kobietami a mężczyznami jest tam jedną z najniższych.

Polska jest na początku tej drogi, ale zmiany już widać. Wzrost udziału ojców w urlopach rodzicielskich to sygnał, że zmiana kulturowa już się zaczęła, jednak ważne są działania aktywizujące i edukacyjne zarówno ze strony państwa, jak i pracodawców. Coraz więcej ojców chce być obecnych w życiu swoich dzieci, a coraz więcej firm zaczyna rozumieć, że wspieranie tej decyzji nie jest kosztem, lecz inwestycją w stabilność zespołów.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

NEWSLETTER

HUMAN RESOURCES
HOT NEWS

OSTATNIO DODANE
SOCIAL HR CORNER