Pięć sekretów rekrutera. Bezcenne, jeśli szukasz pracy.

Zastanawiasz się, jak podejść rekrutera? Nie warto. Ci najlepsi nie dadzą się złapać na żadne sztuczki. Lepiej zastosować się do kilku sprawdzonych metod.

Profesjonalni specjaliści od rekrutacji widzieli wielu nienajlepszych kandydatów i czytali wiele nietrafionych podań, więc doskonale wiedzą, kiedy mają przed sobą perełkę. Pompowanie kwalifikacji, poetyckie opisy czy ozdobniki na nic się zdadzą. Ale kilka prostych kroków znacznie ułatwi poszukiwanie pracy. Jak zwiększyć swoje szanse podpowiadają rekruterzy z międzynarodowego serwisu z ofertami pracy MonsterPolska.pl.

1. Na początek zaimponuj robotowi

Niektórzy rekruterzy i pracodawcy używają specjalnych programów, które pomagają im wybrać spośród wielu podań te, którym warto się przyjrzeć. Analizują je pod kątem tego, w jakim stopniu odpowiadają na potrzeby, wynikające z opisu stanowiska. Ważne są zatem tzw. słowa klucze. Przygotowując podanie, trzeba użyć kilku słów typowych w danej branży i pojawiających się ofercie.

2. Bądź taki sam online i offline

Specjaliści od rekrutacji niczego nie biorą na wiarę. Wszystko szczegółowo sprawdzają. Ci najlepsi weryfikują informacje o kandydatach także na portalach społecznościowych. Zanim złożymy papiery, musimy sprawdzić, czy to, co widnieje na naszym profilu na Facebooku, Twiterze czy LinkedIn jest aktualne. Jeśli piszesz w podaniu o pracę, że jesteś szefem w Firmie X, ale twój Facebook podaje, że dyrektorem ds. Marketingu, a Twitter, że niezależnym konsultantem, rekruterowi zapalą się wszystkie możliwe czerwone lampki. Wiarygodność takiego kandydata będzie niewielka. Jednak to nie jedyna jego strata.

„Prowadząc rekrutacje dla naszych Klientów regularnie korzystamy z social mediów. Nie tylko po to, aby zweryfikować informacje o kandydatach, ale coraz częściej po to, aby odnaleźć i skontaktować się z takimi, którzy nie zgłosili się do nas sami, bo aktualnie nie szukają pracy. Takie wspomaganie rekrutacji jest bardzo istotne zwłaszcza w przypadku wysoce specjalistycznych stanowisk. Do tego celu używamy na przykład targetowanej reklamy na Twitterze czy Facebooku. Dzięki niej oferta pracy wyświetla się tylko osobom pasującym do oczekiwań pracodawcy. Jednak aby tak było, potrzebny jest dobrze wypełniony, aktualny profil”. – mówi Bartosz Struzik, ekspert MonsterPolska.pl.

3. Dobrze się przygotuj

Doskonałe kwalifikacje i bogate doświadczenie zawodowe to podstawa. Ale nawet najlepsze papiery nie pomogą, jeśli wykażemy się ignorancją. Do napisania podania i rozmowy trzeba się dobrze przygotować. Kluczowe jest przeprowadzenie dochodzenia o potencjalnym pracodawcy. Czytamy oczywiście to, co zamieszcza na firmowej stronie internetowej, ale też przeszukujemy sieć. Szukamy na portalach społecznościowych i branżowych informacji o zasadach i wartościach, jakimi kieruje się firma. Do nich odnosimy się w aplikacji i podczas rozmowy. Zawsze na końcu decyduje człowiek. A ten kieruje się własnym osądem. Wspólne wartości pomogą zbudować nić porozumienia i sympatii.

4. Policz i wytłuść osiągnięcia

Nawet najlepsze podanie może zagubić się wśród wielu innych. Ale jest pewien trik, który pomoże temu zapobiec – liczby. Dobrze jest przeliczyć swoje osiągnięcia i doświadczenie na procenty i kwoty. To naprawdę działa. Może np. podać wysokość budżetu, jakim się zarządzało, liczbę podwładnych albo procent, o jaki zredukowało się koszty. Trzeba tylko zachować umiar, by CV nie zamieniło się w sprawozdanie finansowe.

5. Przypominaj się regularnie

Wysłałeś CV i cisza? To jeszcze nie powód to nerwów. Najlepsi rekruterzy nie działają pochopnie.

„Jeżeli akurat nie prowadzimy rekrutacji na konkretne stanowisko, zachowujemy CV w naszej bazie. Staramy się jak najlepiej połączyć kandydata z posadą, a  to może potrwać.” – dodaje ekspert MonsterPolska.pl.

Jeśli więc oferty nie ma od razu, nie musi to oznaczać najgorszego. Warto jednak regularnie dzwonić, by się przypominać.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

NEWSLETTER

HUMAN RESOURCES
HOT NEWS

OSTATNIO DODANE
SOCIAL HR CORNER