Głaskanie w pracy. Wpływ zwierząt na produktywność pracowników

Głaskanie w pracy. Wpływ zwierząt na produktywność pracowników

O dobroczynnym wpływie zwierząt domowych na dobre samopoczucie człowieka mówi się już od dawna. Nie bez powodu ponad połowa Polaków posiada w domu psa, kota czy inne stworzenie[1], które zajmuje ich czas i dostarcza pozytywnych emocji oraz przeżyć. Od kilku lat coraz popularniejszy staje się jednak trend związany z obecnością zwierząt domowych w życiu zawodowym. I nie chodzi o pracę w ZOO, czy bycie weterynarzem lub ratownikiem, którego codziennym partnerem w wykonywaniu obowiązków jest pies poszukujący, ale o możliwość przyprowadzenia pupila do biura lub też, jak w przypadku części firm, zatrudnienie zwierzęcia jako pracownika, który swoją obecnością ma wpływać na produktywność i dobre samopoczucie całego zespołu. Czy to na pewno dobry pomysł, by zwierzęta aktywnie uczestniczyły w życiu zawodowym ludzi? Czy da się udowodnić ich wpływ na obniżanie poziomu stresu oraz lepsze wyniki zatrudnionych?

Zwierzęta towarzyszą ludzkości od zarania dziejów i na przestrzeni wieków przypisywano im wiele ról. O ich dobroczynnym wpływie na życie człowieka świadczą rezultaty wielu badań, z których wynika między innymi, że: pomagają w terapii osób upośledzonych, wspierają rozwój emocjonalny, intelektualny i fizyczny dzieci, osobom starszym powalają pozostać towarzyskimi i mobilnymi, zmniejszają depresję oraz każdego dnia wspierają ludzi i poprawiają ich nastrój. W ostatniej dekadzie wraz z ogromnymi zmianami, jakie zaszły w sposobie życia oraz na obecnym rynku pracy, domowe pupile otrzymały nowe zadanie – wpływania na pozytywną atmosferę w miejscu pracy, redukcję poziomu stresu, socjalizację, lepszą komunikację oraz efektywność pracy zatrudnionych.

W serwisach z ofertami pracy coraz więcej ogłoszeń zawiera informację, że pracodawca zapewnia miejsce pracy przyjazne również zwierzętom, które zatrudnieni mogą zabierać ze sobą na czas wykonywania swoich obowiązków. Coraz więcej organizacji wykorzystuje pozytywne nastawienie do pupili pracowników jako element budujący wizerunek firmy. Już nie tylko giganci tacy jak Amazon, Google czy Mashable wprowadzili do swoich polityk zasady mające na celu ciepłe przyjęcie „futrzastych” lub „pierzastych”, a także innych, członków zespołu, którzy mogą czasem liczyć także na specjalne benefity. W USA istnieją już nawet organizacje, w których za odpowiednią opłatą można uzyskać specjalny certyfikat stwierdzający, że domowe stworzenie jest „zwierzęciem wsparcia emocjonalnego” co umożliwia mu nie tylko przebywanie w miejscu pracy właściciela, ale również odwiedzanie miejsc niedostępnych, takich jak muzea czy restauracje. Dodatkowo w kraju za oceanem 24 czerwca jest dniem zabierania zwierząt (psa) do pracy.

Otwarcie się organizacji na obecność zwierząt domowych w miejscu pracy to jedna z form popierania różnorodności, tak potrzebnej na współczesnym rynku zatrudnienia. Firmy dostrzegają korzyści jakie płyną z dania takiej możliwości pracownikom, gdyż pozytywnie działa ona na wiele istotnych dla nich elementów. Nie dziwi zatem fakt, że według badania „Zawodowy styl życia” przeprowadzonego przez Pracuj.pl, 56% pracowników w Polsce dopuszcza obecność pupili w firmie, a co trzeci uznaje ją za dodatkową motywację do udziału w rekrutacji. Otwartość i entuzjazm względem tego rozwiązania wykazują szczególnie młodsi pracownicy. Uczestnicy badania dostrzegli zarówno zalety jak i wady obecności zwierząt w miejscu pracy. Respondenci niemal tak samo często podkreślali okazję do wprowadzenia przyjaznej i miłej atmosfery oraz redukcji stresu w zespole, jak i obszar do występowania potencjalnych konfliktów czy wprowadzania dyskomfortu dla współpracowników. Zgodnie z uzyskanymi wynikami otwartością w tym obszarze częściej wykazują się młode firmy, związane często z pracą kreatywną niż sformalizowane organizacje z wieloletnim doświadczeniem.[2]

Ukryta moc „braci mniejszych”

Według wyników badania przeprowadzonego na kilkudziesięciu firmach w Kentucky w USA, zwierzęta w miejscu pracy pozwalają właścicielom wyrazić nieco swoją osobowość. Wypełniają także pustkę związaną z symbolami empatycznymi (rośliny, dzieła sztuki) w miejscu pracy, które stwarzają atmosferę ogólnego ciepła i komfort, a których często pozbawiają otwarte przestrzenie biurowe. I to właśnie zwierzęta pomagają wypełnić tę lukę, zachęcając do większej interakcji społecznej, zapewniając neutralne pole do komunikacji i łączenia się w grupy, wpływając na przystępność i przyjazność poszczególnych zatrudnionych. Uczestnicy tego badania zapytani o korzyści płynące z obecności zwierząt domowych w biurze wskazywali na:

– łagodzenie stresu;

– uczynienie biura bardziej przyjaznym;

– zapewnienie dodatkowej rozrywki.[3]

Wśród wad, których nie dostrzegła ponad połowa badanych, wymieniano natomiast: obniżenie jakości funkcjonowania związane z hałasem (miałczenie, szczekanie), problemy z obecnością sierści oraz utrzymaniem czystości.[4]

Na podstawie wyników innego badania stwierdzono, że obecność psa towarzyszącego pracy w grupie zachęcała uczestników do większej współpracy, komunikacji i przyjaznego nastawienia względem siebie. Natomiast w badaniu dotyczącym poziomu stresu, produktywności i postrzegania organizacji wśród ludzi, którzy przyprowadzili swoje pupile do firmy, prowadzonym w Północnej Karolinie, około połowa badanych stwierdziła, że działanie takie pozytywnie wpływa na ich wydajności, podczas gdy dla pozostałych było ono neutralne. Dla tych, którzy nie zabierali swoich zwierząt do pracy pojawienie się pupili innych nie miało większego znaczenia dla ich efektywności. Jednak w obu grupach około 20% stwierdziło, że obecność zwierząt była pomocna, choć również dla 20% była pewną przeszkodą w osiąganiu wydajności.[5]

Z badania Christophera Hontsa i jego współpracowników z Central Michigan University wynika, że psy w biurze mogą pomóc zwiększyć produktywność. Zaś sondaż amerykańskich producentów produktów dla zwierząt domowych pokazuje, że 17% Amerykanów pracuje w firmach przyjaznych zwierzętom, a 23% uważa, że ​​zwierzęta powinny być akceptowane w miejscu pracy. Badanie to wykazało również, że aż 70 milionów Amerykanów uważa, że ​​obecność zwierząt domowych w miejscu pracy zmniejsza stres, zaś 46 milionów uważa, że ​​tworzy również bardziej produktywne środowisko pracy.[6]

W pogoni za efektywnością i dobrym samopoczuciem pracowników, w aspekcie przyjęcia zwierząt w miejscu pracy, można przeoczyć jednak pewne doświadczenia i odczucia wszystkich zaangażowanych – zarówno zatrudnionych, ale także samych pupili. Alergie, traumatyczne przeżycia z przeszłości czy zwyczajna niechęć do zwierząt mogą wręcz negatywnie wpływać na samopoczucie niektórych pracowników. I choć generalnie obecność zwierząt w miejscu pracy pozytywnie wpływa na funkcjonowanie i postrzeganie organizacji, decyzja o zezwoleniu na tego typu praktykę powinna dotyczyć ogółu zatrudnionych. Można wytyczyć oddzielne miejsca pracy, ograniczyć liczbę dni, w których czworonogi, i nie tylko, mogą być obecne w biurze lub też pozwolić na ich przebywanie tylko na smyczy lub w odpowiednim przeznaczonym do tego miejscu. Nie można jednak zapominać również o tym jak same zwierzęta odbierają taką praktykę i czy nie wpływa ona na ich komfort, bo w takich sytuacjach łatwo o stronniczość na korzyć ludzi i ich potrzeb. A przecież zwierzęta też myślą i czują i również mają potrzeby – zwraca uwagę Grzegorz Święch z Grupy Nowe Motywacje.

Udowodniono, że posiadanie zwierząt łagodzi stres, wpływa pozytywnie na nastrój, a nawet poprawia zdrowie fizyczne. Są to również trzy czynniki, które uważa się za jedne z najbardziej wpływowych na postrzeganie środowisko pracy, jako pozytywnego. Już samo głaskanie powoduje obniżenie poziomu kortyzolu (odpowiedzialnego za stres), ale także produkcję większej ilości hormonów szczęścia (m.in. oksytocyny), co sprawia, że ​człowiek ​czuje się bardziej zrelaksowany i radosny.

Zwiększanie produktywności, lepsze samopoczucie, niższy poziom stresu, sprawna komunikacja, większa równowaga między życiem zawodowym oraz prywatnym, lepsza atmosfera – to tylko niektóre z pozytywnych aspektów obecności zwierząt w miejscu pracy. Pozwolenie na obecność pupili w biurze ze strony firmy ma również swoje wady, powinno być zatem wynikiem konsultacji z całym zespołem, uwzględniać wszelkie związane z tym zagrożenia i brać pod uwagę również potrzeby samych zwierząt, warto zastanowić się nad takim posunięciem, by za wzorem innych podmiotów wprowadzić do organizacji nowe spojrzenie na pozytywne i wartościowe współistnienie.

[1] http://www.tnsglobal.pl/archiwumraportow/files/2017/05/K.021_Zwierzeta_domowe_O04a-17.pdf

[2] http://media.pracuj.pl/61333-polacy-o-zwierzetach-w-pracy-badania-pracuj-pl

[3] https://blogs.scientificamerican.com/anthropology-in-practice/the-rising-trend-of-pets-at-work/

[4] Tamże

[5] Tamże

[6] https://www.lifehack.org/articles/productivity/pets-and-productivity-does-having-an-animal-in-the-office-make-you-a-better-worker.html

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco
z newsami
ze świata HR

OSTATNIO DODANE
SOCIAL HR CORNER