„Z ilu szans na rozwój skorzystałeś/łaś?” – czyli o pytaniach, które poruszają wnętrze

„Z ilu szans na rozwój skorzystałeś/łaś?” – czyli o  pytaniach, które poruszają wnętrze

Niedawno obchodziłam jubileusz 10-lecia pracy. Był to dla mnie moment symbolicznego zatrzymania, czas refleksji, wdzięczności oraz analizy tego, co w ciągu dekady wydarzyło się w moim życiu zawodowym. Działo się sporo i głównie dzięki ciekawym projektom, wyzwaniom i ciągłym zmianom, których jestem częścią ten czas minął mi tak szybko. W dniu mojego jubileuszu rozmawiałam z moją Szefową, która zadała mi pytanie „z ilu szans na rozwój skorzystałaś”..?” . W tym dniu to było najlepsze pytanie jakie mogłam otrzymać.

O mocy, która jest zaklęta w pytaniach, o momentach w jakich do nas „przychodzą” oraz o świadomym ich wykorzystywaniu.

Kiedy myślimy o pytaniach najczęściej kojarzymy ich najprostszy podział na pytania zamknięte i otwarte. Pytania zamknięte, mają prostą strukturę i ograniczoną liczbę odpowiedzi (najczęściej tak/nie/nie wiem). Dodatkowo, przekładają się na mały wgląd czy refleksje w związku z sytuacją czy dylematem, który nam towarzyszy. Inaczej wygląda sytuacja przy wykorzystaniu pytań otwartych. Otwartych, czyli takich które dają nam szansę na poznanie szerszej perspektywy, pobudzają do głębszej analizy. Kto?, Gdzie?, Kiedy? Co? Jak? Dlaczego?, Po co?/W jakim celu? – to tylko przykłady, dzięki którym możemy konstruować pytania otwarte. To pytania, które pozwalają nam słuchać i słyszeć odpowiedzi, które do nas przychodzą z zewnątrz lub z wnętrza.

Powyższe kategoryzowanie pytań to niejedyny możliwy ich podział. Znam również inną klasyfikację. Pozornie prostszą, a tak naprawdę bardziej złożoną. Mam na myśli podział na tzw. pytania nic nie wnoszące (do tej grupy można zakwalifikować zarówno pytania zamknięte jak i otwarte), oraz mocne i dobre pytania. Brak jednoznacznych kryteriów klasyfikacji wpływa na fakt, że podział ten zaczyna mieć sens w momencie, kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że są takie pytania, które poruszają do żywego. Uruchamiają w Tobie pokłady, o których nie miałeś/łaś do tej pory pojęcia albo przywołują rzeczy, których nie dopuszczałeś/łaś do siebie na poziomie świadomym.

Szczególną uwagą warto obdarzyć pytania rozpoczynające się od dlaczego? Z jednej strony bada motywacje i powody działania w określony sposób, ale z drugiej może wyprowadzić nas na manowce. W całej swojej „otwartości” to konkretne pytanie może zamykać nas w ramach złudnej odpowiedzi. Często jako odpowiedź na takie pytanie zatrzymujemy się na etapie, że istnieje tylko jeden konkretny powód naszego zachowania, podczas gdy w rzeczywistości mogło być ich kilka np. „ Dlaczego nie przygotowałeś/łaś zadania przed szkoleniem?” – „Ponieważ, nie wiedziałem/łam jak się do tego zabrać.” Różne czynniki mogły wstępować w różnym natężeniu, ale w ramach odpowiedzi na pytanie dlaczego? Wybieramy najczęściej tylko jeden z nich. Oczywiście najczęściej ten, który jest dla nas najbardziej korzystny z jakichś tylko nam znanych względów. Znając możliwości oraz ryzyka wynikające ze stosowania pytań warto wykorzystywać je świadomie.

Jednym z najsilniej oddziałujących i pobudzających do wglądu są pytania o celowość naszych działań. Odpowiedzi, które przychodzą wraz z pytaniem po co?, W jakim celu? Często pomagają określić sens działań w danej dziedzinie czy w życiu w ogóle. Dzięki tym odpowiedzią potrafimy zdefiniować nasze przekonania, system wartości czy misję, która nam towarzyszy. Poznanie odpowiedzi na pytania o cel jest fundamentalna w procesie pracy nad sobą i świadomym rozwojem.

Zadawanie pytań sobie i innym.

Dobrzy trenerzy unikają dawania rad. Zamiast ich udzielać, zadają pytania, które pomagają w tym, byśmy sami znaleźli najlepsze odpowiedzi[1].

Wielką sztuka jest zadawać pytania sobie, znaleźć w sobie cierpliwość i przestrzeń na wyczekiwanie odpowiedzi. Potrzeba na nie czasu . Stąd treningi, które pobudzają do refleksji do generowania rozwiązań cieszą się największa popularnością. Są praktyczne oraz zapadają w pamięć.

My trenerzy wiemy, że uczestnicy naszych szkoleń posiadają wszelkie niezbędne zasoby potrzebne do wzrostu i realizują ćwiczenia warsztatowe najlepiej jak potrafią. Mamy przyjemność im w tym towarzyszyć i obserwować jak  często w ciągu kilku godzin zmienia się ich punkt widzenia na poziom własnych umiejętności.

Do pracy możemy wykorzystywać wszystkie dostępne metody od mini wykładu, przez grę symulacyjną po bardziej digitalowe formy. Możemy zapraszać uczestników do pracy indywidualnej, grupowej czy w parach. Każda metoda traci swoją moc jeżeli nie jest wzbogacona wartościowymi pytaniami. Można je wykorzystać na początku i tym samym pobudzić do kreatywności – otworzyć umysły. Można pracować pytaniami w trakcie, żeby zainspirować uczestników i można wykorzystać pytania na końcu. Wtedy będą budowały głębszą refleksję nad minioną aktywnością, będą przywoływały wspomnienia/ przykłady z życia uczestników i wreszcie pokażą im, a oni dzięki pytaniom zobaczą jak można wykorzystać ćwiczone umiejętności w przyszłości. Od czego najlepiej zacząć? W jakiej sytuacji? Itp.

Zobacz jak praktyczne i proste jest stawianie pytań otwartych:

Jak sobie poradzić z tym zadaniem?

Co jest dla mnie najważniejsze w tym zadaniu?

Kto może mi w tym pomóc?

Kiedy rozpocznę działanie?

Gdzie warto szukać inspiracji?

Z jakiego powodu to zadanie ma wysoki priorytet?

Po co wziąłem/łam je na swoje barki?

Trzymam kciuki za większą ilość pytań, które zaczniesz zadawać oraz za głębokie odpowiedzi, które przychodzą jako naturalna konsekwencja skierowanego do Ciebie pytania.

Jaka jest odpowiedź, na pytanie które postawiła moja Szefowa…? Powiem tylko, że odpowiedź wywołała uśmiech, a ja poczułam dumę.

[1] Marilee Adams, Myślenie pytaniami., Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2007 str. 123.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco
z newsami
ze świata HR

OSTATNIO DODANE
SOCIAL HR CORNER