Rynek pracy w sektorze obronnym wchodzi w fazę dynamicznego wzrostu. Rekordowe wydatki na obronność oznaczają nie tylko nowe kontrakty dla przemysłu, ale również rosnące zapotrzebowanie na specjalistów. Firmy realizujące kontrakty dla sektora obronnego już dziś poszukują zarówno pracowników produkcyjnych, jak i wysoko wykwalifikowanych specjalistów: inżynierów, ekspertów cyberbezpieczeństwa, projektantów systemów wbudowanych oraz osoby odpowiedzialne za realizację strategicznych projektów, wynika z danych Grafton Recruitment.
Skala planowanych inwestycji wskazuje, że w kolejnych latach wzrośnie zapotrzebowanie na pracowników w całym łańcuchu dostaw sektora obronnego w produkcji, inżynierii, nowych technologiach, logistyce i obszarach wsparcia.
Rosnące wydatki na bezpieczeństwo
Polska planuje przeznaczyć w 2026 roku na obronność około 200 mld zł, czyli 4,8 proc. PKB – najwięcej spośród wszystkich państw Unii Europejskiej. To ponad trzykrotnie więcej niż w 2021 roku, gdy wydatki wynosiły 59 mld zł i odpowiadały 2,2 proc. PKB. Uzyskane 43,7 mld euro z programu SAFE, najwyższa kwota przyznana przez UE na cele obronne, będą wspierać rozwój sektora także w kolejnych latach.
Środki będą przeznaczone na dalszą modernizację sił zbrojnych, zakupy uzbrojenia i wyposażenia wojskowego oraz rozwój zdolności produkcyjnych niezbędnych do wytwarzania sprzętu i amunicji.
Obejmują one inwestycje w infrastrukturę, logistykę, cyberbezpieczeństwo i technologie wzmacniające bezpieczeństwo państwa.
Rosnące nakłady wzmacniają krajowy przemysł obronny. Firmy rozbudowują zakłady, stopniowo zwiększają moce produkcyjne, inwestują w rozwój nowych technologii. W realizację projektów angażowane są nie tylko przedsiębiorstwa zbrojeniowe, ale także firmy z obszaru elektroniki, cyberbezpieczeństwa, radiotechnologii, logistyki, budownictwa i IT. Inwestycje w obronność otwierają przed polskim przemysłem możliwość zajęcia znacznie silniejszej pozycji w europejskich łańcuchach dostaw i budowy kompetencji, które pozostaną w gospodarce na lata.
– Polska nie jest już tylko odbiorcą technologii, ale też potencjalnym eksporterem i ośrodkiem produkcyjnym. Dotyczy to zarówno zaawansowanej produkcji, jak i obszarów związanych z działalnością badawczo-rozwojową czy nowymi technologiami. Warto pamiętać, że wiele rozwiązań rozwijanych pierwotnie na potrzeby obronności znajduje później zastosowanie w innych branżach, wspierając ich innowacyjność i konkurencyjność – komentuje Danuta Protasewicz, Regional Manager w Grafton Recruitment.
Popyt na kategorie stanowisk
Skala planowanych inwestycji spowoduje zwiększenie zapotrzebowania na pracowników w całym sektorze obronnym: operatorów maszyn i specjalistów produkcji, inżynierów i ekspertów nowych technologii oraz osoby odpowiedzialne za logistykę, zakupy i realizację projektów. Jak wynika z raportu „CE Economic Outlook” Deloitte, do 2035 roku polski sektor obronny wraz z siłami zbrojnymi i zapleczem technicznym będzie potrzebował około 250 tys. pracowników, w tym 90 tys. specjalistów w przemyśle obronnym oraz 77 tys. osób w łańcuchach dostaw.
· Z „Raportu wynagrodzeń w sektorze przemysłowym” Grafton Recruitment wynika, że branża zbrojeniowa, podobnie jak cały sektor przemysłowy, zgłasza największe zapotrzebowanie na pracowników fizycznych (blue collar), którzy odpowiadają za realizację procesów produkcyjnych i utrzymanie ciągłości pracy zakładów. W I kwartale tego roku wskaźnik popytu dla tej grupy, obejmującej zarówno pracowników wykwalifikowanych, jak i niewykwalifikowanych) wyniósł 4,93.
· Drugą pod względem zapotrzebowania kategorią są stanowiska specjalistyczne, eksperckie, managerskie w obszarach inżynierii, logistyki i zakupów (white collar, wskaźnik popytu 1,74). Są to role, które wspierają procesy produkcyjne od strony technologicznej, operacyjnej oraz związanej z łańcuchem dostaw. Ich znaczenie rośnie wraz ze wzrostem skali inwestycji, złożoności projektów oraz wymagań jakościowych i bezpieczeństwa.
· Najniższe zapotrzebowanie (1,55) dotyczy stanowisk w działach wsparcia, takich jak administracja, HR i księgowość (white collar – back office). Wynika to nie tyle z niskiego zainteresowania firm, ile z faktu, że w przedsiębiorstwach produkcyjnych są to zwykle najmniej liczne obszary zatrudnienia.
– W sektorze obronnym o skali zatrudnienia decydują przede wszystkim procesy produkcyjne. Każde zwiększenie zamówień oznacza konieczność pozyskania operatorów maszyn, monterów, spawaczy, elektryków czy specjalistów odpowiedzialnych za utrzymanie ciągłości produkcji. Stanowiska administracyjne i wsparcia biznesowego są oczywiście niezbędne, jednak zapotrzebowanie na pozostaje tam zdecydowanie niższe – mówi Danuta Protasewicz, Regional Manager w Grafton Recruitment.
Popyt na konkretne stanowiska
– Wzrost skali inwestycji przekłada się bezpośrednio na rynek pracy. Zapotrzebowanie na pracowników obejmuje tradycyjne role techniczne i produkcyjne, ale również specjalistów IT, ekspertów R&D oraz profile związane z logistyką, eksploatacją czy zamówieniami publicznymi. Jednocześnie sektor zaczyna konkurować o talenty z innymi zaawansowanymi branżami, takimi jak motoryzacja, lotnictwo czy technologie cyfrowe – tłumaczy Antonio Carvelli, Prezes Zarządu Gi Group.
- Analiza ofert pracy związanych z sektorem zbrojeniowym pokazuje, że największe zapotrzebowanie dotyczy wykwalifikowanych pracowników fizycznych (w I kwartale wskaźnik popytu dla tej grupy wyniósł 5,57), często o bardzo specyficznych kompetencjach związanych z kluczowymi procesami produkcyjnymi. Poszukiwani są m.in. spawacze, frezerzy, tokarze, elektrycy, mechanicy, ślusarze oraz operatorzy maszyn. W przypadku pracowników niewykwalifikowanych wskaźnik zapotrzebowania wyniósł 2,00.
- Zauważalny jest wzrost popytu na stanowiska z obszaru finansów, administracji i księgowości (ze wskaźnikiem 2,64). Firmy zbrojeniowe poszukują księgowych, analityków, specjalistów ds. controllingu oraz ekspertów odpowiedzialnych za pozyskiwanie, koordynację i rozliczanie środków finansowych. Coraz większe znaczenie mają kompetencje związane z zarządzaniem projektami realizowanymi we współpracy z partnerami krajowymi i zagranicznymi oraz znajomość procedur, regulacji i wymogów charakterystycznych dla sektora obronnego.
- Na uwagę zasługuje popyt na stanowiska związane z inżynierią, technologią i działalnością badawczo-rozwojową (1,51). Jak wynika z raportu Grafton Recruitment, firmy aktywnie rekrutują m.in. projektantów, konstruktorów, inżynierów cyberbezpieczeństwa, inżynierów systemów wbudowanych oraz technologów.
- Sektor rekrutuje również w obszarach logistyki i zakupów (1,88), co potwierdza ważną rolę łańcuchów dostaw niezbędnych dla realizacji kontraktów obronnych. Najmniejsze zapotrzebowanie jest widoczne w sprzedaży, marketingu, administracji i HR (1,10).
– Rozwój systemów autonomicznych, cyberbezpieczeństwa, radiotechnologii czy rozwiązań opartych na danych sprawia, że sektor obronny coraz silniej przenika się z branżą IT i nowoczesną inżynierią. Równolegle rośnie znaczenie centrów badawczo-rozwojowych, które odgrywają istotną rolę w budowaniu przewagi technologicznej i innowacyjności. To właśnie obszar R&D staje się jednym z głównych beneficjentów wzrostu inwestycji – wyjaśnia Danuta Protasewicz, Regional Manager w Grafton Recruitment.
Rynek pracy w sektorze obronnym potrzebuje nowych specjalistów
· W obszarze inżynierii i produkcji największe zapotrzebowanie dotyczy inżynierów technologów, inżynierów konstruktorów, inżynierów elektroników oraz specjalistów ds. jakości.
· Wśród najbardziej poszukiwanych specjalistów w zakresie nowych technologii i IT znajdują się eksperci ds. cyberbezpieczeństwa, testerzy i projektanci systemów wbudowanych i programiści systemów wbudowanych.
· Rośnie znaczenie stanowisk związanych z realizacją kontraktów i zarządzaniem łańcuchem dostaw. Firmy aktywnie rekrutują kupców odpowiedzialnych za strategiczne zakupy oraz project managerów (duże kontrakty).
· Najwięcej możliwości zatrudnienia mają wykwalifikowani pracownicy produkcyjni. Pracodawcy poszukują elektromechaników, elektryków, frezerów, mechaników, kontrolerów jakości, magazynierów, monterów, operatorów CNC, operatorów obrabiarek konwencjonalnych, spawaczy, szlifierzy, ślusarzy, tokarzy oraz kierowców.
– Jeszcze kilka lat temu sektor obronny był dla wielu kandydatów niszowym kierunkiem kariery. Dziś mówimy o jednej z najszybciej rozwijających się gałęzi przemysłu, która potrzebuje zarówno spawaczy, jak i ekspertów cyberbezpieczeństwa, programistów czy project managerów odpowiedzialnych za wielomiliardowe kontrakty. O przewadze konkurencyjnej firm w dużej mierze będzie decydować zdolność do przyciągania i utrzymania wyspecjalizowanych kadr – podkreśla Danuta Protasewicz, Regional Manager w Grafton Recruitment.
Dual-use może stać się jednym z najważniejszych motorów wzrostu polskiej gospodarki
Europejski przemysł nie nadąża za rosnącym popytem. Według szacunków do 2030 roku zapotrzebowanie na sprzęt i technologie obronne może sięgnąć 335 mld euro rocznie, podczas gdy obecna wartość produkcji w Europie wynosi około 100 mld euro. Ta luka stwarza przestrzeń dla polskich przedsiębiorstw, szczególnie rozwijających technologie dual-use, czyli rozwiązania znajdujące zastosowanie zarówno w sektorze cywilnym, jak i wojskowym.
– Najważniejszy kierunek rozwoju dla Polski jest dziś bardzo konkretny: przejście od modelu opartego na zakupach do budowania własnych zdolności. Oznacza to, że każda duża fala wydatków obronnych powinna być maksymalnie przekuwana w rozwój kompetencji krajowych, które będziemy mogli w kolejnych latach eksportować. Dotyczy to produkcji, integracji systemów, serwisu, inżynierii i software’u – podkreśla Łukasz Czajkowski, Dyrektor Generalny Polskiej Izby Dual-Use.
Największy potencjał eksperci dostrzegają w obszarach, takich jak sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, elektronika, sensory, systemy bezzałogowe czy technologie kosmiczne. Rozwiązania rozwijane na potrzeby rynku cywilnego coraz częściej znajdują zastosowanie w obronności, która otwiera drogę do udziału w międzynarodowych projektach i łańcuchach dostaw.
Link do raportu
