W dobie pracy hybrydowej i narastającego zjawiska RTO (Return to Office), dyrektorzy HR stają przed wyzwaniem: jak zachęcić pracowników do porzucenia wygody home office na rzecz biura? Odpowiedź nie leży w służbowych nakazach, lecz w architekturze, która zamiast irytować – „opiekuje się” zmysłami. Na przykładzie nowej siedziby Vercom i cyber_Folks w Krakowie pokazujemy, jak projektowanie oparte na neuroinkluzywności zmienia reguły gry.
Dlaczego biuro „boli”?
Jako architektka z 18-letnim stażem (studio projektowania wnętrz Flamaster) często powtarzam: ludzie nie uciekają od pracy w biurze. Uciekają od przebodźcowania. Standardowy open space to często akustyczny i wizualny chaos, który dla mózgu osoby z ADHD, w spektrum czy po prostu wysokowrażliwej, jest fizycznie męczący.
,,Design potrafi drażnić’’ – przyznaje Karolina Latos, Chief People & Culture Officer w Vercom S.A. – ,,W jednym z biur mamy mocny, kontrastowy wzór w przestrzeni kuchennej. Wygląda pięknie, ale dla części osób jest zbyt intensywny i przyprawia niemal zawroty głowy.’’
To pokazuje, że estetyka bez zrozumienia sensoryki po prostu nie działa.
Biophilic design: biuro jako oaza, a nie korporacja
Moje podejście, kształtowane w brytyjskiej pracowni Knight & Low Architects, opiera się na biophilic design – wprowadzaniu natury do wnętrz nie jako dekoracji, lecz jako fundamentu dobrostanu. W krakowskim biurze Vercom i cyber_Folks postawiłyśmy na jasne kolory, naturalne światło i mnóstwo roślinności.
– Zależało nam na „domowości” – mówi Karolina Latos. – Pracownicy doceniają, że jest tu bardzo jasno i spokojnie. Drewniane podłogi połączone z wykładzinami, miękkimi tkaninami oraz roślinność, która daje odpoczynek oczom, sprawiają, że to biuro ma przytulny charakter. Ludzie czują się tu bezpiecznie, niemal jak w domu, co wpływa na komfort i obniża poziom stresu.
Neuroinkluzywność, czyli projektowanie wyboru
Kluczem do sukcesu w modelu hybrydowym jest zaoferowanie pracownikowi czegoś, czego nie ma w domu. W naszej realizacji postawiłyśmy na elastyczność i funkcje wspierające różne style pracy:
● Funkcjonalność: Zrezygnowaliśmy z klasycznego open space na rzecz wydzielenia kameralnych stref, które sprzyjają pracy głębokiej, oraz przestrzeni socjalnych, przeznaczonych do integracji i pracy zespołowej.
● Strefy regeneracji: W biurze znalazła się m.in. sala, którą można w łatwy sposób przystosować do zajęć jogi. – Ta przestrzeń realnie żyje. To unikalny benefit, który sprawia, że biuro oferuje coś więcej niż tylko biurko – podkreśla Karolina Latos.
● Strefa odbodźcowania: W przestrzeni wspólnej zaprojektowaliśmy możliwość wydzielenia i wygłuszenia części wnętrza tak, aby móc się odciąć i odpocząć w totalnej ciszy. Stonowana kolorystyka i duża ilość tkanin pochłaniających fale dźwiękowe skutecznie eliminują problem hałasu. Komfortu dopełniają wygodna sofa i miękkie poduchy z tkanin strukturalnych.
● Serce biura: Kuchnia została zaprojektowana jako wielofunkcyjne miejsce spotkań i networkingu. Oprócz szybkiego „złapania się na kawę”, zespoły regularnie organizują tam podsumowania projektów, urodziny, śniadania firmowe, luźne meet-upy czy warsztaty zawodowe.
Efekt: biuro jako najsilniejszy argument rekrutacyjny
Czy mądry projekt realnie pomaga w powrocie do siedziby firmy? Statystyki Vercom mówią same za siebie. Mimo pełnej dowolności, biuro w Krakowie tętni życiem.
– Biuro stało się naszym narzędziem w Employer Brandingu – mówi szefowa HR Vercom. – W procesach rekrutacyjnych etap spotkania w biurze jest dla nas kluczowy. Chcemy, żeby kandydaci zobaczyli tę przestrzeń, bo ona „robi robotę”. Widzą, że to nie jest kolejna szklana klatka, ale miejsce, w którym myśli się o człowieku.
Wniosek dla HR
Biuro, do którego chce się wracać, to takie, które rozumie zmysły swojego użytkownika. Jeśli jako pracodawca chcesz wygrać z „oporem przed powrotem”, przestań inwestować w gadżety, a zacznij w akustykę, naturalne światło i funkcjonalność, która wspiera, a nie irytuje. Jak podsumowuje Karolina Latos: „To nie jest tylko ładne biuro. To miejsce, w którym po prostu chce się być”.
____________________________
O autorce:
Agata Plackowska – architektka, właścicielka pracowni Flamaster (www.flamaster.com.pl). Od 18 lat projektuje przestrzenie biurowe i prywatne (ponad 15 000 m² zrealizowanej powierzchni), łącząc śląską rzetelność z brytyjską szkołą biofilii. Ekspertka w zakresie neuroinkluzywności w architekturze.
