Za nami majówka, a przed nami czerwcówka i całe wakacje. Tymczasem z najnowszego badania opinii SW Research przeprowadzonego na zlecenie agencji rekrutacyjnej Devire wynika, że choć zdecydowana większość Polaków deklaruje chęć odpoczynku, ponad 46% osób aktywnych zawodowo nie potrafi całkowicie oderwać się od pracy podczas urlopu.[1] Co dziesiąty Polak pracuje na urlopie, tyle że z innego miejsca. Co piąty (17%) czuwa przy pilnych sprawach, a kolejne 20% pozostaje pod telefonem lub zerka na maile i komunikatory.
Urlop kojarzy się z odpoczynkiem, odcięciem się od codziennych obowiązków i ładowaniem baterii. Najnowsze badanie opinii Devire pokazuje obraz, który jest bardziej skomplikowany. Trzeba przyznać, że 39,5% respondentów deklaruje, że na urlopie całkowicie odcina się od pracy. Pozostałe 46,5% aktywnych zawodowo (w różnym natężeniu, ale jednak) pozostaje w kontakcie z pracą, szefem lub swoim zespołem.
Dlaczego nie możemy odpuścić?
Najczęściej wskazywany powód to poczucie odpowiedzialności za zespół, projekty i wyniki (deklaruje to 36,6% respondentów biorących udział w badaniu Devire). Niewiele mniej, bo 31,2%, boi się zaległości po powrocie. Co trzecia osoba przyznaje, że pod jej nieobecność po prostu nie ma kto wykonać jej pracy (30,1%), a tyle samo obawia się, że osoba zastępująca „coś zepsuje” (30,1%).
Ciekawe są różnice między kobietami a mężczyznami. Mężczyźni częściej obawiają się, że zastępca „coś zepsuje” (38,3% vs 21,7% kobiet). Kobiety z kolei nieco częściej martwią się zaległościami, które będą na nie czekać po powrocie (32,6% vs 29,8% mężczyzn). Co czwarty badany przyznaje, że przełożeni lub współpracownicy kontaktują się z nim mimo trwającego urlopu (25,8%). Co dziesiąty (10,8%) mówi wprost: boi się zwolnienia, jeśli zbyt długo będzie poza zasięgiem
– Pracownicy nie odcinają się od pracy z dwóch powodów. Pierwszy to poczucie odpowiedzialności: czują się potrzebni, boją się, że coś pójdzie nie tak pod ich nieobecność. Drugi to rzeczywistość organizacyjna: nawet jeśli chcieliby się odciąć, firma i tak się z nimi kontaktuje. Pamiętajmy, że odpoczynek ma bezpośredni wpływ na efektywność, kreatywność i długofalowe zaangażowanie pracownika. Dlatego granice warto ustalić zanim wyjedziemy, a nie wtedy, gdy telefon już dzwoni. Coraz więcej organizacji wdraża odgórnie kulturę higieny pracy podczas urlopu i to jest kierunek, który przynosi efekty. Tam, gdzie takich zasad nie ma, inicjatywa musi wyjść od samego pracownika. To bywa trudne, ale konieczne – mówi Klaudia Kubiak, Senior Team Leader, Sales&Marketing&Manufacturing z agencji rekrutacyjnej Devire.
Urlop istnieje – odpoczynek nie zawsze
Każdemu pracownikowi etatowemu w Polsce przysługuje od 20 do 26 dni urlopu wypoczynkowego rocznie. Tymczasem dane sprzed dwóch lat pokazują, że aż 66% Polaków miało zaległy urlop, a 7% nie brało go wcale.[2] Długość pobytów urlopowych też się zmienia: Polacy wyjeżdżają częściej, ale na krócej. Z analizy danych GUS wynika, że rezerwują średnio 1,78 noclegu.[3] Fragmentaryzacja urlopu to nie tylko kwestia preferencji. To także objaw tego, że długie, pełne odcięcie od pracy staje się dla wielu osób zbyt trudne lub zbyt kosztowne psychologicznie.
– Z naszych obserwacji rekrutacyjnych wynika, że pracownicy, którzy nie potrafią się wylogować, to często ci najbardziej zaangażowani i jednocześnie najbardziej narażeni na wypalenie. Niezdolność do odpoczynku nie zawsze jest czymś po stronie pracownika. Czasem świadczy o tym, że w organizacji brakuje zastępstw, procesów, kultury przyzwolenia na przerwę. Firmy, które to rozumieją i działają na rzecz prawdziwego odpoczynku swoich pracowników, nie tylko ograniczają rotację, ale budują firmę, w której ludzie chcą zostawać – podsumowuje Klaudia Kubiak z Devire.
[1] Badanie opinii SW Research przeprowadzone na zlecenie Devire na reprezentatywnej grupie Polaków (18-65) w maju 2026.
N=200. Metodologia: CAWI
[2] Raport No Fluff Jobs „Jak urlopujemy? Polki i Polacy o potrzebach i planach urlopowych”. Szczegóły: https://nofluffjobs.com/insights/jak-urlopujemy-raport/
