Tradycyjne kursy pierwszej pomocy doskonale przekazują wiedzę teoretyczną, jednak w obliczu realnego wypadku kluczowa staje się odporność psychiczna. Chaos, hałas i presja czasu potrafią zablokować nawet najlepiej przygotowanego teoretyka. Odpowiedzią na to wyzwanie są nowoczesne systemy hybrydowe VR, które łączą gogle wirtualnej rzeczywistości z fizycznymi, inteligentnymi fantomami ratowniczymi. Jak to działa w praktyce? Wyjaśnia Jagna Pomorska, ekspertka nowych technologii oraz CEO Connected Realities.
– W praktyce oznacza to pełną synchronizację zmysłów. Uczestnik szkolenia widzi w goglach dynamiczną i realistyczną scenę wypadku, słyszy odgłosy otoczenia, a jednocześnie wykonuje uciski na prawdziwym fantomie, czując fizyczny opór klatki piersiowej. Takie środowisko pozwala ćwiczyć cały łańcuch czynności od oceny sytuacji, przez wezwanie pomocy, po RKO i użycie AED w warunkach zbliżonych do rzeczywistości, ale nadal w pełni bezpiecznych – tłumaczy Jagna Pomorska, ekspertka nowych technologii oraz CEO Connected Realities. Tworzy rozwiązania immersyjne VR/AR, które stają się narzędziem codzienności dla organizacji i ludzi.
Finansowy impuls dla cyfrowego bezpieczeństwa
– Dziś mało kto twierdzi, że wystarczy prezentacja o pierwszej pomocy. Na rynku jest wiele wartościowych, interaktywnych szkoleń z fantomami, ćwiczeniami w parach, scenkami z instruktorami. My dokładamy do tego wirtualną rzeczywistość, bo widzimy, że właśnie tam najłatwiej zbliżyć się do realnych warunków wypadku bez narażania kogokolwiek na ryzyko. W goglach uczestnik wciąż ćwiczy na fantomie, ale jednocześnie słyszy otoczenie, widzi dynamikę sytuacji i musi podejmować decyzje pod presją czasu. To moment, w którym sama znajomość procedury zaczyna zamieniać się w praktyczny odruch – mówi Jagna Pomorska.
Doświadczenia w wirtualnej rzeczywistości nie są zarezerwowane wyłącznie dla działów BHP w firmach. Dzięki programom takim jak „Cyfrowy Uczeń”, które wspierają cyfryzację szkół i tworzenie nowoczesnych pracowni, z technologii korzystają także uczniowie. Podczas lekcji Edukacji dla Bezpieczeństwa, zamiast tylko omawiać schematy na tablicy, uczniowie przechodzą krótkie scenariusze pierwszej pomocy z wirtualnym asystentem, łącząc w jednym ćwiczeniu wiedzę z realną pracą na fantomie.
Z kolei w mniejszych gminach i na terenach wiejskich technologia pojawia się dzięki dotacjom celowym z programu „Aktywna Wieś”. Tam lokalne Ochotnicze Straże Pożarne oraz stowarzyszenia wykorzystują środki na zakup mobilnych stanowisk VR, organizując dla mieszkańców angażujące treningi radzenia sobie z udarem słonecznym czy podtopieniem podczas wakacyjnych pikników.
Coraz więcej instytucji pokazuje, że szkolenia z pierwszej pomocy VR znajdują zastosowanie nie tylko w biznesie, ale także w edukacji i sektorze publicznym.
Nawet 80 proc. wsparcia i VR w realnych sytuacjach
Co ważne, na cyfryzację bezpieczeństwa nie muszą wydawać fortuny także przedsiębiorcy. Segment MŚP coraz chętniej sięga po unijne dofinansowania dystrybuowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. W ramach programu „Usługi Rozwojowe 2.0” za pośrednictwem Bazy Usług Rozwojowych firmy mogą pozyskać nawet do 80% dofinansowania na innowacyjne szkolenia pracowników. To sprawia, że zaawansowane, immersyjne kursy pierwszej pomocy stają się realnie dostępne dla coraz większej liczby firm.
– Pierwsza pomoc nie dotyczy wyłącznie służb ratunkowych czy zakładów produkcyjnych. Realne sytuacje kryzysowe zdarzają się także w sektorach, które kojarzą się głównie z pracą biurową. Obecnie pracujemy nad aplikacjami z zakresu pierwszej pomocy i zarządzania kryzysowego, zgodnymi z wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji, dla firm z sektora finansów i ubezpieczeń. Tam przecież każdego dnia odbywa się bezpośredni kontakt z klientem. Jeśli w bankowym okienku lub w kolejce do kasy ktoś nagle zemdleje, dostanie zawału czy udaru, pracownik obsługi ma zaledwie kilka minut na reakcję pod okiem zestresowanego tłumu. Wirtualna rzeczywistość pozwala nam bezpiecznie odtworzyć taki scenariusz w środowisku, które wygląda i brzmi jak codzienna praca, czyli z ruchem klientów, rozmowami w tle i presją czasu, i krok po kroku przećwiczyć sposób postępowania od pierwszej sekundy zdarzenia aż do przekazania poszkodowanego służbom – zauważa Jagna Pomorska, wyróżniona w rankingu “50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie”.
Naukowcy potwierdzają: szkolenia z pierwszej pomocy VR zwiększają gotowość do działania
Przed zbliżającym się sezonem wakacyjnym, kiedy statystycznie rośnie liczba wypadków nad wodą i na drogach, coraz więcej szkół, firm i instytucji włącza cyfrowe symulacje pierwszej pomocy jako uzupełnienie tradycyjnych kursów. Skuteczność szkoleń z pierwszej pomocy w VR była już porównywana z tradycyjnymi kursami w badaniach naukowych, m.in. na Uniwersytecie w Grenadzie, i w tych analizach technologia VR wypadła korzystnie pod względem pewności działania uczestników. Dostępne badania nad szkoleniami immersyjnymi (Stanford, PWC) wskazują, że wskaźnik zapamiętywania procedur po 6 miesiącach od szkolenia VR wynosi aż 75-80%, podczas gdy przy klasycznym wykładzie spada do zaledwie 20-30%. Mózg traktuje sesję w VR jako realne przeżycie, dzięki czemu w sytuacji kryzysowej działa automatycznie i bez wahania
W Polsce wirtualna rzeczywistość zaczyna odgrywać coraz większą rolę w nowoczesnej edukacji ratowniczej, choć wciąż mówimy o etapie wdrożeń i pilotaży, inaczej niż ma to miejsce chociażby w UK czy USA. W kolejnych latach systemy VR do nauki pierwszej pomocy będą najpewniej zyskiwać nowe funkcje. Pojawi się m.in. możliwość śledzenia ruchu wzroku uczestnika w trakcie egzaminu, dokładniejsze odwzorowanie reakcji organizmu poszkodowanego na udzielaną pomoc oraz moduły oparte na sztucznej inteligencji, które pozwolą prowadzić bardziej naturalną rozmowę z wirtualnym poszkodowanym
